Księga gości



Dodaj do ulubionych

Podlinkuj


Archiwum

2010
luty (16)
marzec (1)




Linki

Odchudzanie
Dieta kopenhaska




Ulubieni






***
designed by Lilith


17. - Dzień czwarty i piąty

poniedziałek, 1.marca.2010, 19:09
Wczoraj lepiej niż dnia poprzedniego.

70,8

Dziś znów mniej. Czyli faktycznie dieta zadziałała.

70,4

16. - Dzień trzeci p.d.

niedziela, 28.lutego.2010, 05:28
Kalorii mniej niż przewidziano.

71,0

15. - Dzień drugi p. d.

sobota, 27.lutego.2010, 00:48
Ile kalorii? Nie wiem. W cholerę. I to się więcej nie powtórzy.

70,8

14. - Pierwszy dzień p.d. - c.d.

piątek, 26.lutego.2010, 04:00
535,6 kcal - w nie najlepszym wydaniu, ale zawsze.

13. - Dzień pierwszy po diecie

czwartek, 25.lutego.2010, 19:10
Cóż, nie jest źle, pomijając może wczorajszy wyskok z połową pizzy, dwoma czekoladkami, frytkami, cheeseburgerem i lodami.
Trudno.
Tak z resztą chciałam zrobić - najeść się paskudztw zaraz po, żeby potem mnie nie ciągnęło. I nie ciągnie. Czyli wszystko pod kontrolą. Teraz muszę się trzymać. Ostro.

70,8

12. - Dzień trzynasty

środa, 24.lutego.2010, 12:10
Wczoraj chyba miałam chwilowe załamanie. Dziś dzień ostatni. Zobaczymy, co waga powie mi jutro rano.

70,3

11. - Dzień dwunasty

wtorek, 23.lutego.2010, 23:04
Źle.

70,6

10. - Dzień jedenasty

poniedziałek, 22.lutego.2010, 15:00
Źle, zdecydowanie źle. Pól kilo plus. Nadrabiam rozciąganiem się, brzuszkami i tańcem. Przynajmniej coś. Jak nie zadziała, to najwyżej poprawi mi to tylko samopoczucie, że coś zrobiłam, a nie siedziałam bezczynnie.
Do końca jeszcze tylko dwa dni. I podczas ich trwania zamierzam zejść poniżej siedemdziesięciu. I już.

70,6

9. - Dzień dziesiąty

niedziela, 21.lutego.2010, 13:30
Widać do granicy jest dalej, niż myślałam.

70,1

8. - Dzień dziewiąty

sobota, 20.lutego.2010, 21:45
I powoli zbliżam się do przekroczenia magicznej granicy. Cóż, potem będę wyczekiwać na drugą.

70,1

7. - Dzień ósmy

sobota, 20.lutego.2010, 00:06
I powtórka z rozrywki...

70,5

6. - Dzień siódmy

czwartek, 18.lutego.2010, 18:29
Dzień najgorszy. Bez kolacji i z paskudną niesłodzoną herbatą. Przeżyję. Jeszcze tylko kilka godzin do jutra i porannej kawy.

71,1

5. - Dzień szósty

środa, 17.lutego.2010, 12:22
Po wczorajszym niemal braku obiadu i mdłej kolacji przyszły skutki. I dobrze, chociaż tyle. Gdybym dziś zobaczyła brak zmiany, albo i nawet większą wagę - chyba zwątpiłabym w to wszystko.
Jednak, mimo wszystko, opłacało się nie pochłonąć pizzy. I nie skusić się na czekoladkę.

71,5

4. - Dzień piąty

wtorek, 16.lutego.2010, 12:23
Dziś waga bez zmian, ale to dobrze. Po wczorajszej dawce owoców myślałam, że będzie o wiele gorzej.

72,2

3. - Dzień czwarty

poniedziałek, 15.lutego.2010, 12:27
Waga tym razem nie jest dla mnie aż tak łaskawa. No, ale grunt, że cyfry lecą w dół.
Nie jest źle, biorąc pod uwagę, że wiele osób wypowiadając się o diecie kopenhaskiej twierdziło, że nawet przez całą pierwszą połowę czasu można nie schudnąć ani trochę, a wszystko ruszy dopiero potem.
Póki co - zadowolona.

72,2



***
designed by Lilith